loading...

Wpisz miasto w którym przebywasz,
aby odnaleźć Mszę Świętą w języku polskim.

Zamknij wpis

2. Pierwsze pokolenia emigrantów

Przemówienie do Rady Koordynacyjnej Polonii Wolnego Świata. Rzym, 10 XI 1979.

- motywy emigracji

- hołd papieża dla pionierów

- emigranci nieśli w sobie ogromne bogactwo i dziedzictwo duchowe

- ich groby na całej ziemi świadczą o tym, że nieśli "wolność waszą i naszą" i wiarę

- obraz Matki Boskiej Częstochowskiej - znakiem ich więzi z Ojczyzną

Pragnę wspomnieć tutaj z szacunkiem wszystkie pokolenia, które już przeminęły i w obcej spoczywają ziemi, oczekując na wspólne z nami spotkanie w domu Ojca, w nowej wiecznej Ojczyźnie. Oni bowiem żyją w was, w dzisiejszym pokoleniu Rodaków tak licznie i tak szeroko rozsianych po całym globie. Myślę o pierwszych pokoleniach, o pionierach, o tych, którzy w różnych czasach i z różnych motywów zmuszeni byli opuścić rodzinny dom i kraj, bo albo nie mogli i nie chcieli pogodzić się z utratą Ojczyzny w chwilach trudnych dla Polski, gdy usiłowano ją wymazać z mapy Europy, albo nie znajdowali w niej możliwości i warunków do realizacji ideałów, którym chcieli pozostać wierni, albo też opuszczali ją, bo nie było w niej dość chleba. Wszyscy oni jednak nieśli tę Ojczyznę w sercach, nieśli jej tradycję, jej historię, jej wielkość i jej biedy, jej radości i jej rany, nieśli także jej nadzieję i chcieli być dla niej na-dzieją. Aby tę nadzieję realizować, nie wahali się oddać za nią wszystko to, co człowiek ma najcenniejszego: życie. Ileż grobów na całej ziemi kryje dzisiaj tę nadzieję tych wszystkich, którzy pragnęli nieść i nieśli wolność "waszą i naszą".

Nade wszystko zaś nieśli w tych swoich zbolałych sercach wiarę. Szli w nieznane, po ludz-ku bezsilni, ale szli mocni Bogiem, oświeceni Jego wiarą, mocni nadzieją i ożywieni miłością. I nieśli ze sobą wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Mieli go w oczach i w sercach, ale bardzo często nieśli go w sensie dosłownym. Nieśli go jako największy skarb, który rodzice - w momencie pożegnania - może zdjęli ze ściany domu, pobłogosławili nim, a potem dali do ręki na drogę jako przewodnika, jako dziedzictwo, jako zawierzenie i znak więzi. I wtedy ci, którzy wyruszali w drogę, i ci, którzy zostawali w domu, byli spokojniejsi i rozstanie było lżej-sze, bo jedni i drudzy wiedzieli, że nawet w najgorszym położeniu, gdy się woła "nie opusz-czaj nas, Matko, nie opuszczaj nas", to ta Matka nie może opuścić swoich dzieci, braci swoje-go Syna tak, jak Jego nie opuściła w chwili, gdy konał na krzyżu. Nie wyposażyła ich Ojczy-zna w dobra materialne, bo jak powiedziałem, szli bardzo często po to, by je zdobyć. Szli ich szukać. I często znajdowali je i pomnażali i pomagali tym, którzy z miłością i tęsknotą na nich czekali. (Tak zresztą, jak to i dziś szczodrze czynią, mimo że te więzy nie są już tak bliskie na skutek oddalenia w czasie i w pokrewieństwie).

Ale nieśli przecież w sobie ogromne bogactwo i dziedzictwo duchowe, które stanowiło i stanowi o kraju, który opuścili, o Polsce. I stanowiło o nich. Tworzyło ich, ono było tym dzie-dzictwem. Szli z tym dziedzictwem w nieznane. Ku nowej rzeczywistości, jakże różnej od tej, którą opuścili. Jakże twardej nieraz, a może nawet okrutnej. Ileż inteligencji, ileż musieli mieć mocy ducha, ile wiary, nadziei i miłości, by się nie zagubić, by nie zatracić w tej walce tego, co najważniejsze, co stanowi o człowieczeństwie. Ileż razy mogliby powtarzać słowa skargi psalmisty, który skarży się na los swego narodu, który znalazł się na obcej ziemi:

Nad rzekami Babilonu - tak siedzieliśmy

i płakali, kiedy wspominaliśmy Syjon.

Na wierzbach tamtej krainy

zawiesiliśmy nasze harfy...

Jakże możemy śpiewać pieśń Pańską

w obcej krainie?

Jeruzalem, jeśli zapomnę o Tobie,

niech prawica moja będzie zapomniana (Ps. 136/137 1-2, 4-5).

Tym, którzy nie zapomnieli pieśni Pańskiej i nie zawiesili swoich harf na wierzbach nowej krainy i śpiewali ją "w obcej krainie", pragnę dzisiaj oddać taki hołd, jaki oddaje się rodzicom. Bo dzięki naszym Ojcom i Matkom możemy podjąć tę pieśń i śpiewać ją dziś wspólnie.

Przemówienie do Rady Koordynacyjnej Polonii Wolnego Świata. Rzym, 10 XI 1979.



0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
1. Wybierz kontynent
Na mocy pozwolenia Prymasa Polski z dn. 28 listopada 1983 r., zgodnie z postanowieniem VII Kapituły Generalnej i uzyskaniu zgody Rady Generalnej Towarzystwa Chrystusowego ówczesny przełożony generalny ks. dr Edward Szymanek TChr erygował 3 maja 1984 r. Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego ustanawiając dyrektorem ks. prof. Bogusława Nadolskiego. Bezpośrednim celem IDE było przygotowywanie specjalistycznych kadr w zakresie apostolatu Emigracyjnego. Jak powiedział ks. dr Józef Bakalarz TChr w wykładzie inauguracyjnym na rozpoczęcie działalności Instytutu, "ma on być sercem i motorem Ruchu Apostolatu Emigracyjnego praktykowanego w różnych formach i według różnych metod."

Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego im. Kard. Augusta Hlonda

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań
tel. +48 61 64 72 523, ide@chrystusowcy.pl

BANK PEKAO SA 36124065241111001023869649