loading...

Wpisz miasto w którym przebywasz,
aby odnaleźć Mszę Świętą w języku polskim.

Zamknij wpis

10. Polonia brazylijska

Przemówienie do Polonii brazylijskiej. Kurytyba 5 VII 1980.

- dzieje Polaków w Brazylii

- krzyż Chrystusowy i żywa wiara prowadziła ich do zwycięstwa

- Polska była ich silą i natchnieniem

- zachowanie wiary, języka i zwyczajów polskich

- praca polskich duszpasterzy

Krzyż Chrystusowy - znak, w którym wyraziła się raz na zawsze miłość Boga Ojca i przej-mująca jedność Syna Bożego z synami ludzkimi, znak, w którym Duch Święty stał się tchnie-niem ożywiającym człowieka - jest obecny w historii narodów, społeczeństw, państw i konty-nentów poprzez każde ludzkie serce, w które zostaje zaszczepiony.

Głęboko był zaszczepiony ten krzyż w sercach waszych przodków, dziadów, ojców i ma-tek, których wy jesteście dziedzicami i którzy w was żyją dzisiaj. Przed stu pięćdziesięciu laty zaczęli oni opuszczać Ojczyznę. Wielu z nich opuszczało ją na skutek konieczności, bo nie znajdowali w niej dość chleba. Szukali ziemi w tym ogromnym kraju, który mógł im ja dać. Ale wiemy przecież dobrze, jak ciężkie było ich życie na obcej ziemi. Opuszczali swój kraj z pustymi rękami, czasem może głodni. Wychodzili jednak z głęboka wiara zaszczepioną im przez ojców, z krzyżem, znakiem zbawienia głęboko wrośniętym w ich serca i to było ich siła i zwycięstwem.

Wiadomo, że kiedy tu przybywali, lepsze tereny były już pozajmowane przez innych. Osie-dlali się więc w dużej mierze w głębi kraju, w interiorze, gdzie dawano więcej ziemi: Parana, Rio Grande do Sul, Santa Caterina. Trzeba było najpierw wykarczować lasy. Niektóre ziemie były mało urodzajne, kamieniste i górzyste. Przy tym nie mieli przygotowania do rolnictwa w nowym klimacie i warunkach. Pracowali ogromnie ciężko na otrzymanych działkach, żyjąc rozrzuceni na dużym obszarze własnym potem i krwią zraszali tę ziemię, na której wy teraz żyjecie.

I tylko szum piniorów przypominał im rodzinną sosnę i budził tęsknotę za ziemia, którą opuścili. Ale ta Polska, którą przywieźli tu w sercu, była ich siłą i natchnieniem. Zachowali język, wiarę, obrzędy i zwyczaje. Gdy tylko postawili swój dom, budowali kościoły czy kapli-ce w miejscu najbardziej dogodnym dla poszczególnych kolonii. Robili to nie szczędząc ofiar. Budowali sami, ofiarowując pracę i materiały. Byle tylko Chrystus mógł zamieszkać wśród nich. Księży było mało. Pracowali z poświęceniem. Mieszkali przy jednej kolonii, objeżdżając inne. Między koloniami dochodziło czasem do walk, gdzie ma zamieszkać kapłan. I to także było wyrazem potrzeby ich serca. Dopiero później, na przełomie wieku, przybyli tu księża werbiści i misjonarze, następnie chrystusowcy.

Pierwsze siostry zakonne Rodziny Maryi przyjechały w 1909 roku. Potem siostry szarytki, sprowadzone przez księży misjonarzy. W ostatnich latach - siostry urszulanki szare, felicjanki i służebniczki.

Innych rzuciły tu losy ostatniej wojny światowej. Mieszkają głównie w Rio de Janeiro, Sao Paulo, a także tu, w Kurytybie. Korpus Ekspedycyjny Brazylijski walczył pod koniec wojny we Włoszech .

Wszystkim tym ludziom, waszym dziadom i pradziadom, waszym matkom, które uczyły was pacierza i uczyły o Bogu, o Chrystusie, o krzyżu, o zbawieniu, o człowieku, wszystkim kapłanom i siostrom zakonnym, i wam wszystkim, i każdemu z osobna, którzy żyjecie tu dzi-siaj, pragnę - jako wasz rodak i Biskup Rzymu - dać w tej niezwykłej chwili szczególne świa-dectwo.

Przemówienie do Polonii brazylijskiej. Kurytyba 5 VII 1980.

Spotkanie z rodakami w Kurytybie (Brazylia)

- jego uzasadnienie

- więź z Ojczyzną i różne jej stopnie

Cieszę się bardzo z tego dzisiejszego spotkania z moimi Rodakami na dalekiej ziemi brazy-lijskiej, w Kurytybie, i dziękuję za nie Bogu. Do tego spotkania mieliście prawo wy tu obecni i ci wszyscy, których reprezentujecie, miałem do niego prawo także ja, jako syn tej ziemi nad Wisła, z którą jesteśmy, w różnym stopniu, związani pochodzeniem, więzami krwi, i miała prawo do tego spotkania ta właśnie ziemia, nasza Ojczyzna.

Przemówienie do Polonii brazylijskiej. Kurytyba 5 VII 1980.

Wkład Polaków w cywilizację, kulturę i wiarę Brazylii

Na jednym z placów Kurytyby jest pomnik siewcy, który symbolizuje i upamiętnia wkład, jaki emigracja polska, obok innych narodów, dała i daje w budowę tego ogromnego i młodego kraju. Wkład w jego cywilizację, kulturę, wkład w jego wiarę .



0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
1. Wybierz kontynent
Na mocy pozwolenia Prymasa Polski z dn. 28 listopada 1983 r., zgodnie z postanowieniem VII Kapituły Generalnej i uzyskaniu zgody Rady Generalnej Towarzystwa Chrystusowego ówczesny przełożony generalny ks. dr Edward Szymanek TChr erygował 3 maja 1984 r. Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego ustanawiając dyrektorem ks. prof. Bogusława Nadolskiego. Bezpośrednim celem IDE było przygotowywanie specjalistycznych kadr w zakresie apostolatu Emigracyjnego. Jak powiedział ks. dr Józef Bakalarz TChr w wykładzie inauguracyjnym na rozpoczęcie działalności Instytutu, "ma on być sercem i motorem Ruchu Apostolatu Emigracyjnego praktykowanego w różnych formach i według różnych metod."

Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego im. Kard. Augusta Hlonda

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań
tel. +48 61 64 72 523, ide@chrystusowcy.pl

BANK PEKAO SA 36124065241111001023869649