loading...

Wpisz miasto w którym przebywasz,
aby odnaleźć Mszę Świętą w języku polskim.

Zamknij wpis

Ks. bp Wiesław Lechowicz, Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej „Nowa ewangelizacja dzisiaj”

NOWA EWANGELIZACJA DZISIAJ Bp Wiesław Lechowicz Poznań, 20-11-2012 r. I. Próba określenia „nowej ewangelizacji” Po raz pierwszy wyrażenia „nowa ewangelizacja” użył Jan Paweł II podczas homilii w kościele św. Krzyża w Mogile koło Krakowa w dniu 9 czerwca 1979 roku w czasie pierwszej podróży do Polski: „(…) w te nowe czasy i nowe warunki wchodzi na nowo Ewangelia … rozpoczęła się nowa ewangelizacja, jak gdyby druga a przecież ta sama, co pierwsza.” Papież potem wielokrotnie wracał do tego określenia, precyzując, że nie chodzi o reewangelizację, ale o nową w swym zapale, w metodach i przejawach (por. JP II, Przemówienie do Rady Biskupów Ameryki Łacińskiej, Porte au Prince, 9.03.1983 r.). Podkreślał też i uspokajał braci z Kościołów siostrzanych, że „nowej ewangelizacji nie można bynajmniej mylić z prozelityzmem i że bezwzględnie obowiązuje respektowanie prawdy wolności i godności każdej osoby ludzkiej” (JP II, Adhortacja Apostolska Ecclesia In Europa, 2003 n. 32). Dzięki Janowi Pawłowi II pojecie „nowej ewangelizacji” weszło do języka kościelnego i teologicznego, i zaczęło być używane w różnych aspektach i kontekstach. Czasami miało się i ma się wrażenie, że od tym pojęciem rozumie się wszystkie nowe pomysły i inicjatywy duszpasterskie. Jakieś światło na rzeczywistość nowej ewangelizacji rzuca dokument zapowiadający Synod Biskupów poświęcony nowej ewangelizacji – „Lineamenta” wydane w 2011 r. W tym dokumencie czytamy, że „Nowa ewangelizacja jest czynnością przede wszystkim duchową, umiejętnością uobecniania dziś przez nas odwagi i mocy pierwszych chrześcijan, pierwszych misjonarzy. Nowa ewangelizacja to dążenie do odnowy, którą ma przejść Kościół, aby mógł sprostać wyzwaniom, które dzisiejszy kontekst społeczny i kulturowy stawia przed wiarą chrześcijańską, jej głoszeniem i świadczeniem o niej, w konsekwencji poważnych przemian, które mają dziś miejsce. Odpowiedzią Kościoła na te wyzwania nie jest rezygnacja, zamknięcie się w sobie, lecz zapoczątkowanie operacji ożywienia własnego ciała, poprzez postawienie w centrum postaci Jezusa Chrystusa, spotkanie z Nim, który daje Ducha Świętego i siły do głoszenia, zwiastowania Ewangelii na nowe sposoby, zdolne przemówić do współczesnych kultur. «Nowa ewangelizacja» jest synonimem odrodzenia duchowego życia wiary Kościołów lokalnych; inicjacji procesów rozeznawaniania przemian, które mają znaczenie dla życia chrześcijańskiego w różnych kontekstach kulturowych i społecznych; ponownego odczytania pamięci wiary; podjęcia się nowych zobowiązań i przyjęcia nowych sił z myślą o radosnym i udzielającym się innym głoszeniu Ewangelii Jezusa Chrystusa” (n. 5). Z tych tekstów wynika, że nowa ewangelizacja jest odważnym i uwzględniającym współczesny kontekst społeczno-kulturowy głoszeniem Ewangelii w celu odkrycia lub odnowienia skarbu wiary w Jezusa Chrystusa. W podobnym tonie wypowiada się papież Benedykt XVI w tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy pod znamiennym hasłem "Migracje a nowa ewangelizacja". Ojciec Święty zwraca uwagę na konieczność wypracowania „nowych strategii duszpasterskich oraz metod i języków”, sprzyjających zachowaniu mocnej wiary. Z tej wypowiedzi wynika, że adresatami nowej ewangelizacji są nie tylko osoby spoza kręgu chrześcijańskiego. W przemówieniu na zakończenie Synodu Benedykt XVI zaznaczył, ze chociaż „nowa ewangelizacja jest zasadniczo związana z misją ad gentes, a „zadaniem Kościoła jest ewangelizacja, głoszenie orędzia zbawienia ludziom, którzy dotychczas nie znają Jezusa Chrystusa”, to jednak nie można zapominać o członkach Kościoła, którzy „nie żyją zgodnie z wymogami chrztu”. Trzeba więc podejmować działania, by „na nowo spotkali oni Jezusa Chrystusa, na nowo odkryli radość wiary i powrócili do praktyki religijnej we wspólnocie wiernych”. Jakie to mają być działania? II. Środki nowej ewangelizacji 1. Głoszenie słowa Bożego Skoro celem nowej ewangelizacji jest odkrycie lub umocnienie wiary, stąd na pierwszym miejsc należałoby wymienić głoszenie słowa Bożego, wszak, jak pisze św. Paweł „wiara rodzi się z tego, co się słyszy” (Rz 10). Dlatego Benedykt XVI w przywołanym już Orędziu przypomniał apel Jana Pawła II, by karmić się słowem Bożym i być sługami tego słowa. Sam papież wydaje się być dobrym przykładem jak przepowiadać słowo Boże – nowym językiem, to znaczy egzystencjalnym, mającym odniesienie do życiowego doświadczenia człowieka (np. miłość). 2. Celebrowanie sakramentów świętych Wiara umacnia się w osobistym spotkaniu i doświadczeniu Boga. Stąd Ojciec Święty w Orędziu na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy stawia nowej ewangelizacji za cel „odkrycie na nowo piękna spotkania z Chrystusem, który powołuje chrześcijanina do świętości” i tym samym kieruje naszą uwagę na sakramenty święte, dzięki którym człowiek może doświadczyć obecności i miłości Chrystusa. 3. Posługa miłości Wiara się manifestuje i potwierdza w miłości, zgodnie z tym co pisze św. Jakub: „wiara bez uczynków martwa jest”. Nic dziwnego, że papież w Orędziu poświęconym migracji i nowej ewangelizacji podkreśla znaczenie gościnności, miłości, zgody, szacunku, solidarności. Konieczne jest więc zastąpienie duszpasterstwa „masowego” indywidualnym. Drogą bowiem Kościoła jest „człowiek realny, konkretny, osoba ludzka, jaką mamy przed sobą, z jej twarzą, sercem, pragnieniami, udręka i radością, z jej rodziną i pracą, historią i przeznaczeniem, (…) którego trzeba brać zdecydowanie na serio, akceptować go i kochać takim, jaki jest, nie roszcząc sobie z tego tytułu żadnych pretensji ani nie domagając się od niego jakiejś radykalnej zmiany lecz traktując go jak swego towarzysza na drodze życia” (kard. Angel Suquia, Nowa ewangelizacja: niektóre zadania i niebezpieczeństwa, w „Communio”, kolekcja 8, s. 47). 4. Świadectwo Ważne w nowej ewangelizacji jest nie tylko spotkanie z Bogiem, ale i drugim człowiekiem – świadkiem wiary. Ojciec Święty Benedykt XVI nazwał świętych protagonistami nowej ewangelizacji. O roli świadków wiary pisał już Paweł VI: „Oto widzimy jakiegoś chrześcijanina albo grupę chrześcijan, którzy wpośród społeczności ludzkiej, w której żyją, okazują, że umieją innych rozumieć, przyjąć, dzielą razem z innymi dolę i los życia, solidaryzują się ze wszystkimi, co zmierzają do pielęgnowania tego, co szlachetne i dobre. Ponadto widzimy tych ludzi prostych, co z własnej woli szerzą wiarę w pewne dobra duchowe, stojące wyżej ponad wartościami pospolitymi, oraz nadzieję w rzeczywistość niewidzialną, jakiej nawet odważna myśl wytworzyć nie może. Za pomocą tego cichego świadectwa owi chrześcijanie podsuwają tym, co patrzą na ich życie, nieuniknione pytania: Dlaczego są takimi? dlaczego tak żyją, co albo kto ich do tego pobudza? dlaczego przebywają między nami? Takie świadectwo już jest wieszczeniem Dobrej Nowiny, milczącym, ale bardzo mocnym i skutecznym. Już tutaj ma miejsce jakiś początek ewangelizacji. Te pytania może pierwsze postawi sobie wielu niechrześcijan, czy to będą ludzie, którym nigdy nie mówiono o Chrystusie, czy ochrzczeni, ale nie praktykujący życia chrześcijańskiego, czy tacy, co żyją w społeczności chrześcijan, ale nie według zasad chrześcijańskich, czy ludzie boleśnie poszukujący czegoś lub „Kogoś”, kogo przeczuwają, a nie umieją nazwać. Podniosą się też inne, wyższe i natarczywsze pytania; rozbudzi je to samo świadectwo, jako że postuluje obecność, współuczestnictwo i wspólnotę życia i jest konieczną, z reguły pierwszą częścią ewangelizacji. Do dawania takiego świadectwa powołani są wszyscy chrześcijanie, którzy z tej racji mogą być prawdziwymi głosicielami Ewangelii. Szczególnie myślimy tu o obowiązku i zadaniu emigrantów w tych krajach; które ich przyjęły w gościnę” /Paweł VI, Evangelii nuntiandi, 21/. Nowa ewangelizacja zaczyna się zatem i dokonuje dzięki wiarygodności naszego chrześcijańskiego życia! III. Metoda nowej ewangelizacji Metodę nowej ewangelizacji można opisać poprzez itinerarium pastoralne, czyli proces rozeznania, diagnozy i stosowania się do wyciągniętych wniosków. Jest to zatem metoda dobrze znana na przestrzeni historii Kościoła. Dowodzi tego choćby początek XX wieku, gdy Kościołowi w Polsce przyszło konfrontować się z falami ideologii marksistowskiej przenikającej umysły zwłaszcza klasy inteligenckiej polskiego społeczeństwa. Pisze o tym Bohdan Cywiński w książce pt. „Rodowody niepokornych” (Rodowody niepokornych, Świat Książki, Warszawa1996). Co czyni Kościół w sytuacji, gdy elity społeczne oddalają się od Kościoła, Boga i zaprzestają praktyk religijnych? Na horyzoncie Kościoła w Polsce pojawiają się między innymi dwa ważne ośrodki duszpasterzowania: Katolicki Uniwersytet Lubelski i Ośrodek dla niewidomych dzieci i młodzieży w Laskach. Odrodzenie filozofii, a zwłaszcza tomizmu na uczelni lubelskiej porządkowało z filozoficznego punktu widzenia doktrynę chrześcijańską i prezentowaną przez nią wizję Boga, człowieka i świata. Stało się też jakimś rodzajem antidotum na wiele bolączek współczesnych przedstawicieli inteligencji - „W filozofii tomistycznej panowała niezaprzeczalnie atmosfera zdrowego realizmu i ładu. Skołatanemu względnością, indywidualizmem, neokantowskim idealizmem człowiekowi przywracała równowagę, była dlań uspokojeniem, przemawiającymi do rozumu argumentami skłaniała do uznania, że rzeczywistość jest sensowna, że możliwa jest bezwzględna prawda, bezwzględne dobro i bezwzględna hierarchia wartości; narzucające się zewsząd przykłady zła logicznie, a jednocześnie optymistycznie tłumaczyła jako zwykły brak – brak dobra, które trudno osiągnąć skażonej grzechem, choć z założenia skierowanej ku dobru naturze ludzkiej. Nie była programem, nie kładła nacisku ani na postulaty, ani nawet na oceny wartościujące, raczej tłumaczyła potrzebę zgodności postępowania z właściwymi naturze ludzkiej celami – a postulaty i program etyczny, indywidualny i społeczny, wynikały z niej samej i wydawały się jasne” 1 . Samo odrodzenie tomizmu nie mogło oczywiście wystarczyć do odnowy życia religijnego. Stało się jednak impulsem do tej odnowy. Niejako pociągnęło za sobą zainteresowanie się m.in. „dawną, prostą i w prostocie swej czystą i wyraźną liturgią” 2 „Odrodzenie liturgii (...) skoncentrowane na Mszy św. pozwoliło tam, gdzie znalazło odpowiednich przewodników, nadać tejże mszy, a czasem i innym praktykom – zwłaszcza modlitwie – sens daleko głębszy niż ten, jaki miały one w ramach tradycyjnej pobożności. Wydaje się, że można tu mówić o nowej, przepojonej przeżyciami liturgicznymi duchowości, a w każdym razie o nowym stylu pobożności – chrystocentrycznym, wyzwolonym z sentymentalizmu, daleko bardziej świadomym sensu wspólnoty religijnej i szukającym jej. Nieporównanie też głębiej zakorzenionym w starej tradycji modlitwy Kościoła i w Piśmie Świętym: odkryte zostały Psalmy, to samo dotyczyło Starego Testamentu, nie mówiąc już o Ewangelii i Listach, pojawiały się zainteresowania najszacowniejszymi pismami Ojców. Z pogłębieniem 1 Por. B. Cywiński, Rodowody niepokornych, ss. 495-496. 2 Tamże, s. 497. doktrynalnym i liturgicznym wiązała się szersza potrzeba autentyzmu przeżycia religijnego i stąd zrodził się prąd kierujący uwagę ku źródłom. Ten typ elitarnej pobożności oświeconej, wykształconej na Tomaszu, ale ożywionej liturgią i Pismem Świętym, był czymś całkowicie nowym. Przeżycie religijne, kojarzące się dotąd niedwuznacznie z prymitywną dewocją i płytkim sentymentalizmem, zyskało nie tylko głębię, która – choć najważniejsza – w nieznacznym tylko stopniu mogła być odczuwalna z zewnątrz, ale i swoistą oprawę autentycznej kultury humanistycznej. Jest to chyba niebłahy element sytuacji, gdyż i on także przyczynił się do zbliżenia intelektualnie wyrobionych warstw ku katolicyzmowi, w którym wreszcie, obok wiejskiego kościółka, zaczęto, w pewnej przynajmniej mierze, dostrzegać inne typy religijności” 3 . Druga inspiracja ewangelizacyjna z początku minionego wieku miała charakter franciszkański – odwoływała się do ducha życia i działalności św. Franciszka z Asyżu. Afirmacja świata i człowieka, miłość bliźniego i przyrody, duch radosnej służby – to cechy charakterystyczne nurtu franciszkańskiego. Duch ten promieniował szczególnie z podwarszawskich Laskach, gdzie siostry franciszkanki Służebnice Krzyża, założone przez Różę Czacką, prowadziły ośrodek dla niewidomych dzieci i młodzieży. Optymizm sióstr, bezinteresowna służba, bezgraniczne poświęcenie – to wszystko fascynowało, przyciągało uwagę i często stawało się impulsem dla wielu „niepokornych” do zbliżenia się do Boga i Kościoła. „Duch franciszkańskiej miłości człowieka dla miłości Boga stwarza atmosferę, którą odczuje każdy, ktokolwiek – choćby przypadkiem – do niej się zbliży. I jeśli obce mu będą religijne pobudki tej wzajemnej życzliwości i poświęcenia, to odczuje radośnie świadczone mu dobro. Co więcej, bez składania jakichkolwiek deklaracji światopoglądowych, przed którymi musiałby się jeszcze cofnąć, czuje się w prawie – i w normalnym obowiązku – uczestniczyć w tym podpowiadanym mu przez atmosferę czynieniu dobra. Niezależnie od całego bagażu swych poglądów filozoficznych czy religijnych, na mocy samego odwzajemnionego gestu życzliwości czy poświęcenia, staje się członkiem wspólnoty, jeśli jeszcze nie wspólnoty chrześcijańskiej – to w każdym razie wspólnoty ludzi dobrej woli. A jeśli nawet nie starczy mu poświęcenia, by wejść do tej wspólnoty, lub jeśli z niej wyjdzie, będąc w owym środowisku jedynie przechodniem, to i tak pozostanie mu pamięć o chrześcijaństwie wyrażonym powszechnie czytelnymi i pożądanym wartościami etycznymi, zaczerpniętymi z Ewangelii, o chrześcijaństwie sprawdzalnym 3 B. Cywiński, dz. cyt., ss. 497-498. czynami, o chrześcijaństwie humanistycznym, otwartym i radosnym, choć przecież trudnym i wymagającym poświęcenia, na które jego samego nie było stać” 4 . Te dwie inspiracje, tomistyczna i franciszkańska, miały fundamentalne znaczenie dla ożywienia świadomości religijnej „niepokornych”. Obserwując działania pastoralne z minionego wieku, można dojść do wniosku, że Kościół zawsze prowadził nową ewangelizację, mimo że nie posługiwał się tym terminem. Historia magistra vitae est! 4 Tamże, ss. 505-506.



0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
1. Wybierz kontynent
Na mocy pozwolenia Prymasa Polski z dn. 28 listopada 1983 r., zgodnie z postanowieniem VII Kapituły Generalnej i uzyskaniu zgody Rady Generalnej Towarzystwa Chrystusowego ówczesny przełożony generalny ks. dr Edward Szymanek TChr erygował 3 maja 1984 r. Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego ustanawiając dyrektorem ks. prof. Bogusława Nadolskiego. Bezpośrednim celem IDE było przygotowywanie specjalistycznych kadr w zakresie apostolatu Emigracyjnego. Jak powiedział ks. dr Józef Bakalarz TChr w wykładzie inauguracyjnym na rozpoczęcie działalności Instytutu, "ma on być sercem i motorem Ruchu Apostolatu Emigracyjnego praktykowanego w różnych formach i według różnych metod."

Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego im. Kard. Augusta Hlonda

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań
tel. +48 61 64 72 523, ide@chrystusowcy.pl

BANK PEKAO SA 36124065241111001023869649