loading...

Wpisz miasto w którym przebywasz,
aby odnaleźć Mszę Świętą w języku polskim.

Zamknij wpis

Rozmowa z Eleonorą Kimakowską (kwiecień 2009) Polacy w Mołdowie. Dom Polski w Bielcach

Z Eleonorą Kimakowską, członkiem Zarządu Stowarzyszenia "Dom Polski" w Bielcach, na łamach "Mszy Świętej" (4/2009, s. 38-39) rozmawia Leszek Wątróbski

Skąd Polacy wzięli się w Mołdowie?  

 

Losy Polaków w Mołdowie związane były z wielkimi wydarzeniami naszej historii. Nasi dziadowie i pradziadowie po upadku powstań narodowych osiedlali się z dala od Ojczyzny. Wielu z nich zamieszkało w Kamieńcu Podolskim oraz Chocimiu i okolicach. Dla wielu z nich było to pierwsze miejsce zesłania, które mieli prawo opuścić dopiero po kilku latach.

Masowe pojawienie się Polaków w Besarabii miało miejsce na początku XIX wieku. Sto lat później byli jedną z najliczniejszych mniejszości narodowych zamieszkujących te tereny, liczącą około 20 tysięcy osób, mającą polskie szkoły i cieszącą się pełną swobodą nauki języka polskiego, rozwoju kulturalnego, swobodę stowarzyszeń i wyznania.

 

Potem przyszły, niestety, czasy Związku Radzieckiego...

 

Wszystko się zmieniło, kiedy Mołdowa, jako autonomiczna republika weszła w skład ZSRR. Działania ówczesnych władz komunistycznych, zmierzające do zniszczenia świadomości narodowej mniejszości etnicznych, nie ominęły też polskiej diaspory. Komuniści rozwiązali polskie stowarzyszenia, zamknęli polskie szkoły i szykanowali wszystkich, którzy głośno przyznawali się do swego polskiego pochodzenia.

 

Jednak nie wszyscy dali się zastraszyć...

 

Polacy trzymali się mocno. Tworzyli niewielkie wyspy polskości w oceanie dominującej kultury sowieckiej. Pielęgnowali też, mimo odległości od ojczystego kraju, tradycje i język ojczysty wszędzie, gdzie było to możliwe. Polacy w czasach sowieckich żyli ze sobą bardzo blisko. Kontaktowali się, brali śluby kościelne, chrzcili dzieci. Aby otrzymać sakramenty, jeździli często setki kilometrów tam, gdzie był kościół i gdzie w nocy, przy zamkniętych drzwiach ksiądz mógł pobłogosławić związek małżeński albo ochrzcić.

Polacy zawsze wyróżniali się w otaczającym ich środowisku swoją kulturą, poziomem wychowania i świadomością narodową. Byli sumienni, pobożni i wykształceni. Ich wielka miłość do Ojczyzny pomagała przeżyć nawet najtrudniejsze chwile.

 

Dziś Mołdowa jest już państwem niepodległym...

 

Po odzyskaniu przez Mołdowę niepodległości i suwerenności przyznane zostały prawa mniejszościom narodowym i po latach ograniczeń ponownie zaistniały warunki dla odradzania się świadomości narodowej, także wśród tutejszej Polonii. Ludzie nie musieli już ukrywać swego polskiego pochodzenia i mogli bez strachu mówić o tym, że są Polakami.

 

Gdzie dzisiaj w Mołdowie mieszkają Polacy?

 

Skupiska Polaków w Mołdowie rozrzucone są praktycznie po całym kraju. Jednak przeważająca ich liczba znajduje się na północy, w rejonach: Bielce, Glodeni, Styrcza, Grigorówka, Pietropawłówka, Duruitory, Kukonieszty, Konica, oraz po lewej stronie Dniestru: w Rybicy, Słobodzie, Raszkowie, Vaduz Turculu i wreszcie w centrum kraju: w Kiszyniowie, Bendery i Tiraspolu.

Odradzanie się żywiołu polskiego w Mołdowie następuje poprzez tworzenie nowych organizacji polonijnych, naukę języka polskiego oraz ożywienie i zacieśnienie więzi kulturowych, naukowych i ekonomicznych z Macierzą.

 

Pierwsza odrodzona organizacja polonijna w Mołdowie powstała prawie 20 lat temu...

 

Dokładnie w roku 1990. Było to Polskie Stowarzyszenie Kulturalne w Kiszyniowie, a jego pierwszym prezesem był wybitny fizyk, prof. Tadeusz Malinowski. Cztery lata później w Bielcach rozpoczęło działalność Stowarzyszenie "Dom Polski", które ma dziś 9 filii. To tak zwane Koła Polskich Rodzin. Celem ich działalności jest odradzanie kultury i tradycji polskich oraz integracja Polonii w północnej Mołdowie.

Obok wymienionych  stowarzyszeń działa u nas jeszcze kilka innych organizacji polonijnych: Społeczna Organizacja Rybnicko-Polska Stowarzyszenie "Polonia" w Naddniestrzu, Stowarzyszenie "Polska Wiosna w Mołdowi" w Kiszyniowie, Liga Polskich Kobiet w Kiszyniowie, Związek Młodzieży Polskiej w Kiszyniowie, Polskie Towarzystwo Medyczne w Bielcach, Młodzieżowa Organizacja "Modes" w Bielcach i drużyna harcerska im. S. Żółkiewskiego w Bielcach.

Praca polonijnych organizacji w Mołdowie skupiają się dziś na pielęgnowaniu i rozwoju kultury oraz tradycji narodowej. Stowarzyszenia polonijne organizują imprezy okolicznościowe i uroczystości związane ze świętami narodowymi i religijnymi.

Polska mniejszość etniczna akcentuje swoją obecność na festiwalach folklorystycznych odbywających się rokrocznie w Bielcach i Kiszyniowie.

 

A jak wygląda współpraca z Macierzą?

 

Nasza współpraca z krajem układa się dobrze. Otrzymujemy wszechstronną pomoc organizacyjną. Korzystamy też ze wsparcia Senatu RP, Stowarzyszenia ?Wspólnota Polska" i wielu innych naszych przyjaciół.

 

A jak w Mołdowie kształtuje się dziś znajomość języka ojczystego?

 

Naszą wielką troską jest od lat oświata polonijna. Dzięki pomocy Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu pracują wśród nas wspaniali nauczyciele z kraju. Obecnie systematyczną nauką języka i kultury polskiej objętych jest prawie 400 uczniów. W kiszyniowskim liceum im. Gogola funkcjonują polskie klasy. Także w innych miejscowościach: w Bielcach i Stryczy prowadzone są zajęcia fakultatywne.

Także dzięki pomocy rządu RP co roku grupa naszej młodzieży ubiega się o studia w Polsce i większość z nich otrzymuje tam indeksy akademickie.

Działalność naszych aktywistów i pedagogów obejmuje także opiekę nad działającymi przy placówkach oświatowych i stowarzyszeniach zespołami folklorystycznymi. W Bielcach, Styrczy i Oknicy istnieją zespoły wokalno-instrumentalne, wokalne i taneczne.

Wielkim wydarzeniem w życiu naszej Polonii jest coroczny festiwal "Polska Wiosna w Mołdawii" organizowany wspólnie przez nasze stowarzyszenia polonijne przy wsparciu ambasady RP.

 

Ważną rolę w życiu Polonii mołdawskiej odgrywa Stowarzyszenie "Dom Polski" w Bielcach...

 

Jesteśmy jedną z kilku organizacji polonijnych w Mołdowie. Nasze Stowarzyszenie od roku 1996 wydaje gazetkę "Jutrzenka" - jedyne pismo polonijne w Mołdowie. Jest to dwujęzykowy miesięcznik o charakterze informacyjno-kulturalnym wydawany po polsku i rosyjsku.

W Domu Polskim w Bielcach powstaje również cotygodniowa audycja radiowa "Polska Fala" nadawana dla mieszkańców północnej Mołdowy. Można w niej usłyszeć polską muzykę, poznać wszystkie najważniejsze wydarzenia z kraju oraz z życia Polonii mołdowskiej.

 

Ważną rolę w życiu Waszej Polonii odgrywa też Kościół katolicki...

 

Polonia mołdowska od zawsze wspierana jest przez parafie katolickie, w których pracuje dziś wielu duchownych z kraju. Inicjują oni wiele akcji integrujących nasze środowiska polonijne. Są też czynnie zaangażowani w nauczanie języka polskiego, w prace organizacyjne stowarzyszeń kulturalnych czy wydawanie naszej gazety.

 

Źródło: "Msza Święta" 4/2009, s. 38-39



0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
0 Ameryka Północna
1. Wybierz kontynent
Na mocy pozwolenia Prymasa Polski z dn. 28 listopada 1983 r., zgodnie z postanowieniem VII Kapituły Generalnej i uzyskaniu zgody Rady Generalnej Towarzystwa Chrystusowego ówczesny przełożony generalny ks. dr Edward Szymanek TChr erygował 3 maja 1984 r. Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego ustanawiając dyrektorem ks. prof. Bogusława Nadolskiego. Bezpośrednim celem IDE było przygotowywanie specjalistycznych kadr w zakresie apostolatu Emigracyjnego. Jak powiedział ks. dr Józef Bakalarz TChr w wykładzie inauguracyjnym na rozpoczęcie działalności Instytutu, "ma on być sercem i motorem Ruchu Apostolatu Emigracyjnego praktykowanego w różnych formach i według różnych metod."

Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego im. Kard. Augusta Hlonda

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań
tel. +48 61 64 72 523, ide@chrystusowcy.pl

BANK PEKAO SA 36124065241111001023869649