Strona w przebudowie, przepraszamy za utrudnienia...
www.czuwanie.chrystusowcy.pl
Home Rozmowy o migracji Rozmowa z o. Pawłem Wiechem SS.CC., diecezjalnym koordynatorem duszpasterstw narodowych w Norwegii

Rozmowa z o. Pawłem Wiechem SS.CC., diecezjalnym koordynatorem duszpasterstw narodowych w Norwegii

Informator Katolicki -  styczeń 2011 r. 

 -Jak ojciec trafił do Norwegii?

Należę do Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi, które to Zgromadzenie ma już zapisaną historię w Norwegii. Pierwszy Sercanin przyjechał do Norwegii 5 sierpnia 1920 roku. Najpierw była to misja Prowincji Niemieckiej Zgromadzenia, a od niedawna Polska Prowincja przejęła odpowiedzialność za wszystkich sercanów przebywających na terenie Norwegii. Polska Prowincja obchodzi w tym roku 25-lecie pobytu Sercanów w Norwegii.  więcej...

W związku z tym, że nasze Zgromadzenie jest zgromadzeniem misyjnym, mamy moż- liwość pracy na całym świecie. Ja osobiście, dzięki uprzejmości o. Gerarda Filaka, miałem okazję, zapoznać się z pracą duszpasterską Sercanów wśród Polonii w Oslo. W tym czasie, a było to w 2003 roku, o. Gerard mieszkał i pracował przy katedrze św. Olafa w Oslo. O. Gerard odwiedzał regularnie Bergen, Kristiansand oraz inne placówki położone bliżej lub dalej od Oslo. Mnie osobiście zauroczył Ko- ściół katolicki w Norwegii. Dlatego poprosiłem moich przełożonych zakonnych o wysłanie mnie do pracy w Norwegii. 5 lutego 2004 r. wylądowałem na lotnisku w Gardermoen, a już kilka dni później podziwiałem norweską przyrodę w pociągu do Kristiansand. 15 lutego zamieszkałem we wspólnocie Sercanów w tym mieście, wraz z trzema współbraćmi nale- żącymi do Niemieckiej Prowincji. Moim pierwszym głównym celem, było przede wszystkim uczenie się języka norweskiego oraz poznanie specyfiki duszpasterstwa parafialnego, a więc nie tylko polskiego. Dzisiaj ojciec jest odpowiedzialny za koordynację duszpasterstwa grup narodowościowych w diecezji Oslo.

Z iloma różnymi grupami narodowościowymi mamy do czynienia w Kościele katolickim tutaj?

- Kościół Katolicki w Norwegii jest doskonałym odbiciem Kościoła powszechnego. Ze względu na ponad 100 narodowości i grup etnicznych, które należą do tego Kościoła. Oczywiście jesteśmy w Norwegii cały czas mniejszością, a więc diasporą katolicką. Wśród tych katolickich grup narodowych istnieją grupy, które są bardzo liczne i szczególnie zauważalne podczas niedzielnych nabożeństw w naszych kościołach. Dzisiaj z całą pewnością można powiedzieć, że najliczniejszą i najbardziej aktywną grupą katolików w Kościele w Norwegii są Polacy. Polacy tradycyjnie mają świadomość obowiązku praktykowania niedzielnej Mszy św. i co niedzielę są w kościele. Oczywiście obok Polaków dostrzegalni są Filipińczycy, Wietnamczycy, grupy hiszpańskojęzyczne, francuskojęzyczne i inne. Nie możemy zapomnieć tutaj oczywiście o Norwegach.

- Od kiedy prowadzone jest polskie duszpasterstwo w Norwegii?

W Norwegii właściwie zawsze byli księża Polacy. Wśród duchowieństwa byli polscy duszpasterze, ofiarnie zaangażowani w misję Kościoła rzymskokatolickiego. Z relacji starszych księży pracujących w tym kraju wiemy, że sytuacja katolików w Norwegii jest obecnie o wiele lepsza, niż przed 30 laty, głownie, jeśli chodzi o relacje z protestantami. Jednak czasami jeszcze i dzisiaj zdarza się, że protestanci odwiedzający nasze katolickie parafie i kościoły pytają, czy my jesteśmy chrześcijanami.

 -Czy zdarzają się przypadki konwersji?

Oczywiście, że tak. W Norwegii konwersja jest prawie zawsze przypisana przejściu na katolicyzm. Stale rosnąca liczba katolików w Norwegii, również dzięki imigrantom z Polski, konfrontuje Norwegów z katolicyzmem w bardzo pozytywny sposób. Zaczynają oni zadawać pytania na temat naszej wiary, na temat Kościoła katolickiego oraz tradycji. Dzięki świadectwu wiary i życia katolików przekonali się do Kościoła katolickiego.

 - Czy jest możliwe stwierdzić, ilu jest dokładnie w Norwegii katolików pochodzących z Polski?

Na chwilę obecną jest ponad 25.000 zarejestrowanych w Kościele katolików urodzonych w Polsce. Życzeniem naszym jest, aby wszyscy Polacy - katolicy, którzy posiadają norweski numer personalny, mogli się w Kościele katolickim zarejestrować. Ma to podwójny wymiar: religijny i praktyczny. Z punktu widzenia religijnego spełniamy przykazanie kościelne: Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła. Dzieje się to poprzez zarejestrowanie w tym Kościele. Kościół w Norwegii otrzymuje wsparcie finansowe od państwa w zależności od ilości zarejestrowanych wiernych. Nie jest to podatek kościelny zabierany z naszych pensji, ale są to pieniądze, które przez rejestrację ukierunkowujemy na swój Kościół. W innym wypadku wspierają one państwowy Kościół luterański. I drugi wymiar: praktyczny. Będąc zarejestrowanym w Kościele rzymskokatolickim w Norwegii otrzymamy wszelkie informacje o nim, które wcześniej czy później są nam potrzebne, m.in. takie jak: program katechezy dla dzieci, kursy przedmałżeńskie, sakrament bierzmowania, pierwsza Komunia św., czasopisma parafialne i diecezjalne.

- Czy Polacy mieszkający tutaj mogą liczyć na Mszę św. w języku ojczystym?

Życzeniem ks. biskupa jest zapewnienie w dostateczny sposób dostępu do Mszy św. w języku ojczystym dla wszystkich grup narodowościowych. A więc nie tylko w języku norweskim. W związku z tym, przynajmniej raz w miesią- cu, w każdej parafii w diecezji Oslo odprawiana jest Msza św. w języku polskim. Istnieje możliwość przystąpienia do sakramentu spowiedzi świętej, spotkania po Mszy z duszpasterzem a także często spotkań katechetycznych dla dzieci i młodzieży. W dużych skupiskach Polonii, tj. w Bergen, Stavanger czy Oslo, Msze św. sprawowane są niemal codziennie w języku polskim, w niedziele nawet 2-3 razy. Chociaż z punktu widzenia budowania silnej wspólnoty Kościoła, ważne jest, aby nie zapominać, że ję- zyk norweski jest językiem tego kraju, a co za tym idzie Kościoła lokalnego.

- Na czym polega specyfika duszpasterstwa w Norwegii?

Podstawowym wyzwaniem dla Kościoła Katolickiego w Norwegii jest wśród tej różnorodności grup etnicznych i narodowościowych stworzyć jedną wspólnotę. Dlatego współpraca między duszpasterzami rożnych grup narodowościowych oraz samych wiernych, a także świadomość, że jesteśmy jednym Kościołem, jest bardzo ważna. Nie można skupiać się jedynie na narodowych tradycjach i celach pomijając uniwersalną wspólnotę wierzących. Prowadzi to niestety do konfrontacji z ideą jedności katolików w tym protestanckim kraju, jakim jest Norwegia. Oczywiście wiemy, że Kościół katolicki odgrywał ważną i doniosłą rolę w historii Polski, będąc często jedynym gwarantem tradycji i kultury narodowej, ale specyfika Kościoła w Norwegii wymaga od nas wszystkich świadomości zarówno narodowej, jak i uniwersalnej.

- Czy ojciec ma taki sam zakres obowiązków, jak inni księża pracujący w Polsce?

Każdy ksiądz pracujący w Polsce czy w Norwegii jest szafarzem sakramentów i głosicielem Słowa Bożego, co wynika ze święceń kapłańskich. Oprócz tego wymagania natury czysto praktycznej są bardzo ważne, m.in. znajomość języka norweskiego lub też innych języków obcych. Biorąc pod uwagę wielkość i różnorodność Kościoła katolickiego nie możemy skupiać się tylko na jednej grupie narodowej, chociaż o wiele łatwiej jest nam zrozumieć Polaka niż np. Wietnamczyka lub Filipińczyków, ale większość z nas duszpasterzy jest niejednokrotnie zmuszonych do pomocy w sprawowaniu sakramentów dla innych grup narodowościowych. Czyli wynika z tego, że obowiązkiem ojca nie jest jedynie praca dla Polaków. Błędem jest myślenie, że polski ksiądz przyjeżdżający do Norwegii jest tylko i wyłącznie dla Polaków. Ksiądz posłany do pracy w Norwegii, jest współodpowiedzialny za dobro duchowe wszystkich katolików będących w tym Kościele, niezależnie od kraju pochodzenia, języka, kultury, tradycji czy obrzędu. Najlepiej doświadczyć tego można w konfesjonale, gdy przed Mszą św. spowiada się ludzi z innych grup narodowościowych i jednocześnie trzeba w przeciągu kilkunastu minut komunikować się z penitentami w kilku językach i mieć wiedzę oraz świadomość innej ich kultury i tradycji.

 - Co stanowi największy problem w pracy duszpasterskiej?

Największym problemem i bolączką polskich duszpasterzy wydaje się być brak zrozumienia u wiernych dla sytuacji tego Kościoła i nadrzędnych celów, o których już wcześniej wspominałem. Może się zdarzyć, że z punktu widzenia polskich turystów jesteśmy oceniani jako zbyt ?mało polscy" księża, co z pewnością jest bardzo niesprawiedliwe. Mamy jednak świadomość, że nasza praca przyczynia się do budowania i umacniania Kościoła lokalnego.

- Jakie są najpilniejsze zadania stojące dzisiaj przed polskim duszpasterstwem w Norwegii?

W naszej diecezji powstaje program duszpasterski obejmujący duszpasterstwa narodowe. Myślę, że będzie to również wyzwaniem dla duszpasterstwa polskiego w Norwegii. Planowe działanie jest w stanie przynieść konkretne owoce. Myślę tutaj o formacji katechetów świeckich, katechezie dla dorosłych, rekolekcje dla księży i wielu innych przedsięwzięciach pastoralnych. Pomysłów nam nie brakuje, a z Bożą pomocą uda się nam je wspólnie zrealizować.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

- Z o. Pawłem Wiechem SS.CC. rozmawiał Karol Michalczuk.