Strona w przebudowie, przepraszamy za utrudnienia...
www.czuwanie.chrystusowcy.pl
Home Rozmowy o migracji Rozmowa z ks. Ryszardem Głowackim TChr Przełożonym Generalnym o posłudze chrystusowców we Francji

Rozmowa z ks. Ryszardem Głowackim TChr Przełożonym Generalnym o posłudze chrystusowców we Francji

www.tchr.fr/kalendarium-wydarzen

 grudzień 2016 r.

 

"My Chryste hufiec Twój..."/1/ z Przełożonym Generalnym Towarzystwa Chrystusowego rozmawia ks. Tomasz Mikulak SChr.

W tym roku mija 80 lat od przyjazdu pierwszego chrystusowca na francuską ziemię.  więcej...

Jak podają kroniki zgromadzenia tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej do Francji przybyli ks. Bronisław Kaczanowski SChr oraz bracia Andrzej Firc SChr i Paweł Kleinschmidt SChr. Wojenna zawierucha spowodowała przerwę w napływie kolejnych duszpasterzy, dopiero po wojnie, lecz też z różnymi problemami podejmowaliśmy pracę w różnych regionach Francji. Dzisiaj nasza obecność i posługa najbardziej są widoczne w regionie paryskim i na północy kraju, choć także opieką duszpasterską ogarniamy Polonię zamieszkującą górnicze obszary nad Loarą, w Burgundii i w Lotaryngii oraz Polaków z Côte d'Or (Dijon) i z Côte d'Azur (Agay, Fréjus, Grimaud, Toulon). Wspólne dziękczynienie i uwielbienie zanosiliśmy w niedzielę 18 września 2016 r. w kościele św. Józefa w Aulnay-sous-Bois pod przewodnictwem Przełożonego Generalnego Towarzystwa Chrystusowego ks. Ryszarda Głowackiego SChr i w obecności przełożonych prowincjalnych wszystkich zagranicznych prowincji zgromadzenia, co opisał "Głos katolicki" (T. MIKULAK, "80 lat posługiwania na francuskiej ziemi", GK LVIII[2016], nr 35[2650], s. 16-17). Wykorzystując obecność ks. Generała i ks. Prowincjałów, postanowiliśmy zadać kilka pytań dotyczących naszej posługi, aby przybliżyć czytelnikom naszego tygodnika jej różnorodność i bogactwo...

ks. Tomasz Mikulak SChr (TM) Chrystusowiec to kapłan lub brat zakonny dla Polonii Zagranicznej, czytamy w internetowym serwisie duszpasterstwa powołań księży i braci chrystusowców. Uważa się, że kilkanaście milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia żyje w różnych krajach na całym świecie. Nasze zgromadzenie zakonne: Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej sprawuje nad nimi duchową opiekę. Czy ks. Generał mógłby przybliżyć czytelnikom "Głosu katolickiego" misję i posłannictwo naszej zakonnej wspólnoty?

Źródło powstania naszego Towarzystwa to troska Sługi Bożego kardynała Augusta Hlonda, prymasa Polski, o polskich emigrantów. Z wielu stron świata dochodziło do Niego wołanie o polskiego kapłana. Podejmował szereg prób, by na to wołanie odpowiedzieć, co okazało się niestety nieskuteczne. W końcu zdecydował się założyć nowe zgromadzenie zakonne - naszą zakonną wspólnotę, Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej, i wpisał w nasze Ustawy cel - troskę o polskich emigrantów. Powtarzamy sobie w Towarzystwie Jego słowa: "Na wychodźstwie polskie dusze giną!" Poprzez służbę naszym Braciom w różnych krajach, staramy się, by temu zaradzić.

TM Jakie w tym jest zadanie Przełożonego Generalnego?

Przełożony generalny jest według mnie przede wszystkim symbolem jedności i ciągłości zgromadzenia. Jest takie stare powiedzenie, które powtarzamy sobie jako zakonnicy: "Dłużej klasztora niż przeora!" Jestem dziewiątym z kolei przełożonym generalnym wybranym na sześcioletnią kadencję. Po mnie przyjdą inni... Odwiedzając naszych Współbraci, rozrzuconych po świecie, przypominam, że choć czasem są na pojedynczych placówkach, daleko od Ojczyzny, to jednak jest wiele spraw, które nas łączą... I tu znowu zacytuję naszego Założyciela, który do pierwszych chrystusowców, nie mogąc być często z nimi, mówił: "Między nami nie ma dali!" Również ja często je powtarzam, dodając inne, inspirowane Modlitwą Arcykapłańską Chrystusa, słowa Założyciela: "Abyście byli jedno! [Un unum sitis]", które są wypisane na jego pomniku stojącym przed naszym Domem Głównym w Poznaniu.

TM Przepraszam za śmiałość: jesteśmy już po półmetku przełożeńskiej kadencji ks. Generała i o nieustannej aktualności wołania Założyciela, kard. Augusta Hlonda, "Na wychodźstwie polskie dusze giną? chyba nie muszę przekonywać i przypominać... Czy mógłby ks. Generał odnieść się do tych słów w kontekście odwiedzanych polonijnych wspólnot i Współbraci na całym świecie? I jak rozumie ks. Generał ową aktualność?

Powołałem się już wyżej na te słowa naszego Założyciela i po tych trzech latach, po odwiedzeniu wielu naszych Współbraci rozsianych dosłownie po całym świecie, mogę tylko powiedzieć, że nie straciły one nic ze swej aktualności! By podkreślić ich aktualność użyję jednak trochę innego argumentu: odwiedzając parafie w Polsce, gdzie pracują chrystusowcy, nie spotkałem wspólnoty, w której nie byłoby takich, którzy mają bliskich na emigracji. Czy trzeba jeszcze coś dodawać? TM Wiadomym jest, że nasze duchowe towarzyszenie jest różnorodne... albowiem w różnych zakątkach świata pełnimy misję zgromadzenia, spotykamy się z Rodakami, próbując rozbudzać i umacniać ich wiarę, by nie zagubili się na obczyźnie. W naszym jubileuszowym dziękczynieniu uczestniczą przełożeni wszystkich zagranicznych prowincji zgromadzenia, których w drugiej części wywiadu spróbuję zachęcić do podzielenia się specyfiką naszej posługi w poszczególnych krajach.

Księże Generale, zanim oddamy głos prowincjałom, poproszę i Księdza o kilka słów na temat tej różnorodności...

To właśnie w naszym Towarzystwie jest piękne! Różnorodność! Szansa poznania innej kultury, innego języka, innych ludzi. To daje niesamowite szanse osobistego rozwoju. Sam tego doświadczyłem, bo zanim zostałem wybrany, by pełnić obecną funkcję, prawie trzydzieści lat spędziłem w Niemczech jako duszpasterz emigracyjny i za każdą, czasem trudną, nie przeczę, chwilę, dziękuję Panu Bogu. Mając to na uwadze, pozwolę sobie na apel do młodych ludzi, którzy chcą służyć Chrystusowi jako kapłani, czy bracia zakonni - zapraszam do Poznania, zapraszam do bycia chrystusowcem! Naprawdę warto!!!