Strona w przebudowie, przepraszamy za utrudnienia...
www.czuwanie.chrystusowcy.pl

 Rekolekcje internetowe dla Polonii  i nie tylko...ADWENT 2017

 

Home Ciekawostki Dzieci polskie w londyńskich szkołach

Dzieci polskie w londyńskich szkołach

7,5% więcej polskich dzieci uczęszcza do szkół w Londynie niż jeszcze w zeszłym roku i czterokrotnie więcej niż 10 lat temu - wykazał polski działacz społeczny i publicysta Wiktor Moszczyński. "Oznacza to, że polska społeczność w Londynie jeszcze nie poddała się presji związanej z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej" - podkreślił Moszczyński.

Wzrost liczby uczniów z rodzin, w których w domu mówi się po polsku nie jest taki duży jak w roku 2016, kiedy nad imigrantami z krajów unijnych nie malował się scenariusz Brexitu.

"Jednak biorąc pod uwagę fakt wszechobecnej ksenofobii i odmów wyrabiania brytyjskich paszportów dla polskich dzieci, mimo iż miały je wcześniej, liczba małych Polaków w Londynie jest wciąż imponująca" - stwierdził Wiktor Moszczyński.

Dane pochodzą ze spisu powszechnego w brytyjskich szkołach przeprowadzonego w styczniu 2017 roku w 33 dzielnicach Londynu.

Tendencja wzrostowa utrzymuje się niemal w całym Londynie. Wyjątkiem są tylko dwie dzielnice Hackney i Islington, gdzie liczba polskich uczniów spada. Interesująco na tle całej stolicy Wielkiej Brytanii wygląda również przypadek obszaru Ealing Borough, w którym koncentruje się najwięcej polskojęzycznych rezydentów. Tam w ciągu ostatniego roku w szkołach przybył zaledwie 1% polskich uczniów.

W 2014 roku w dzielnicy Ealing 616 Polek urodziło dzieci. Jeśli taki stan utrzyma się w ciągu następnych 3 lat, nie będzie mowy o spadku liczby polskich dzieci w szkołach Londynu.

Największy wzrost liczby polskich uczniów Moszczyński zaobserwował w dzielnicach wschodniej części Londynu, a mianowicie o 50% w Bexley, 35% w Tower Hamlets, 28% w Waltham Forest, 22% w Redbridge, 21% w Bromley i 17,5% w Havering.

Rośnie też liczba polskich dzieci w szkołach w Enfield i Harrow.

Obszarami, w których mieszka najwięcej polskojęzycznych dzieci, są dzielnice: Ealing, Hounslow, Barnet, Haringey, Merton, Enfield, Waltham Forest, Brent, Croydon i Hillingdon.

"Warto przypomnieć, że wciąż dużo Polek rodzi dzieci nad Tamizą, w 2014 polskich noworodków w londyńskich szpitalach było 5 136" - podkreślił Moszczyński.

"Statystyki świadczą o tym, że rodzice małych Polaków z Londynu są raczej pewni swojej przyszłości w Wielkiej Brytanii pomimo zachowań ksenofobicznych w szkołach, jednak nasilające się zjawisko i nieprzychylność urzędników może to zmienić" - komentuje polski społecznik.

Jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej w brytyjskich szkołach było bardzo niewielu polskich uczniów. Teraz nie ma praktycznie placówki, w której na liście uczniów nie byłoby choćby jednego polskiego imienia lub nazwiska. Polscy uczniowie szybko asymilują się, nadrabiają różnice programowe z angielskiego i na ogół brylują w przedmiotach ścisłych.

"Kiedy przyjechałam do Londynu, miałam 11 lat, w mojej szkole w Lambeth byłam jedyną Polką, a poza mną z innych krajów europejskich była jeszcze tylko Francuzka, Litwinka i Norweżka" - podkreśla 26-letnia Katarzyna Koniewiec z Londynu.

Źródło: Londynek.net

Za: "Wspólnota Polska" / czerwiec 2017 r.